Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii pracuje nad przepisami, które umożliwią pracodawcom przeprowadzanie kontroli prewencyjnej pracowników na obecność alkoholu lub środków działających podobnie i określą zasady ich przeprowadzania. W planach jest też wprowadzenie kompleksowej regulacji określającej podstawy do niedopuszczenia przez pracodawcę do wykonywania pracy przez nietrzeźwego pracownika.

Badanie trzeźwości pracowników to jeden ze sposobów zapewnienia przez pracodawcę bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Wyrywkowe badanie trzeźwości pracowników było istotnym narzędziem zapewniającym bezpieczeństwo w miejscu pracy, bo pozwoliło zapobiec wielu niebezpiecznym sytuacjom, które mogło spowodować wykonywanie pracy przez nietrzeźwego pracownika. Kontrole istotne były zwłaszcza w branży transportowej i produkcyjnej, i wielu pracodawców - mimo negatywnej opinii Prezesa Urzędu Ochrony danych Osobowych oraz ówczesnego Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (które uznały, że badanie stanu trzeźwości pracownika może przeprowadzić policja, ale nie pracodawca) - kontrole te prowadzi nadal. Co więcej, coraz częściej pracodawcy postulują też umożliwienie kontroli na obecność narkotyków i dopalaczy.
Z sygnałów zaś, jakie docierają do redakcji Prawo.pl wynika, że w wielu zakładach pracy to sami pracownicy, a nawet związki zawodowe domagają się wprowadzenia badań trzeźwości pracowników. Teraz okazuje, że ich postulaty wkrótce mogą doczekać się realizacji.

Prace ministerialne trwają

Iwona Michałek, wiceminister rozwoju, pracy i technologii poinformowała, że Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii nie ustaje w działaniach mających na celu uregulowanie kwestii przeprowadzania przez pracodawców prewencyjnych kontroli trzeźwości pracowników, a także kontroli na obecność środków działających podobnie do alkoholu w ich organizmach. Jak zapewniła w odpowiedzi na wystąpienia Rzecznika Praw Obywatelskich, w chwili obecnej nadal trwają prace wewnątrz resortu, poprzedzające oficjalne rozpoczęcie procedury legislacyjnej w tym zakresie.

Ponieważ, jak twierdzi MRPiT, podejmowanie jakichkolwiek czynności zawodowych w stanie po użyciu alkoholu lub po zażyciu środka działającego podobnie do alkoholu, jest naganne. W pewnych przypadkach dodatkowo może ono stanowić zagrożenie w szczególności dla życia i zdrowia zarówno samego pracownika, jego współpracowników, jak i innych osób. - Spożycie alkoholu lub zażycie środka działającego podobnie do alkoholu powoduje bowiem zakłócenie funkcjonowania organizmu, w tym zaburzenia czynności poznawczych i brak pełnej kontroli nad organizmem, które – w odniesieniu do niektórych grup pracowników – mogą stanowić szczególnie istotne zagrożenie dla dóbr pracownika, pracodawcy, jak i innych osób – podkreśla wiceminister Michałek.

Dwie kategorie sytuacji

Jak zapewnia, ustalenia oraz przeprowadzone przez MRPiT (uprzednio MRPiPS) analizy doprowadziły do wniosku, że projektowaną regulacją należałoby objąć dwie kategorie sytuacji. W pierwszej kolejności winno się umożliwić pracodawcom – pod warunkiem spełnienia określonych warunków – wprowadzenie prewencyjnej kontroli pracowników na obecność alkoholu lub środków działających podobnie do alkoholu, a także określić ogólne zasady przeprowadzania takich kontroli. Ponadto wprowadzić należy kompleksową regulację, określającą podstawy do niedopuszczenia przez pracodawcę do wykonywania pracy pracownika, wobec którego zachodzi uzasadnione podejrzenie, że stawił się do pracy w stanie po użyciu alkoholu lub środków działających podobnie do alkoholu lub spożywał alkohol lub zażywał takie środki w czasie pracy (na wzór obecnie obowiązujących w ustawie z 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi).

Możliwość niedopuszczenia do pracy

Zdaniem resortu, obowiązek niedopuszczenia do wykonywania pracy powinien również zachodzić wobec pracownika, u którego przeprowadzona przez pracodawcę kontrola trzeźwości lub kontrola na obecność środków działających podobnie do alkoholu wykaże obecność alkoholu lub ww. środka.

We wstępnym, roboczym projekcie regulacji przewidziano zatem dwa tryby prowadzące do niedopuszczenia pracownika znajdującego się w stanie po użyciu alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu w czasie pracy:

  1. na podstawie uzasadnionego podejrzenia pracodawcy – w odniesieniu do pracowników nieobjętych kontrolą trzeźwości lub kontrolą na obecność środków działających podobnie do alkoholu (zarówno w przypadku, gdy pracodawca w ogóle nie wprowadził takiej kontroli, jak i w odniesieniu do części pracowników, którzy nie spełniają ustawowych przesłanek objęcia kontrolą);
  2. w wyniku przeprowadzenia prewencyjnej kontroli trzeźwości lub kontroli na obecność środków działających podobnie do alkoholu i uzyskania wyniku wskazującego na znajdowanie się przez pracownika w stanie po użyciu alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu.

Badanie a ochrona prywatności

W ocenie RPO, pracodawcy powinni mieć możliwość samodzielnej kontroli pracowników na obecność alkoholu czy substancji psychotropowych – z przestrzeganiem ich prawa do prywatności. Szczególnie ważne jest to w przypadku kierowców autobusów, lekarzy czy obsługi ruchu lotniczego.

W zakresie określenia celów przetwarzania przez pracodawcę danych o obecności alkoholu lub środków działających podobnie do alkoholu w organizmie pracownika Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii nawiązało współpracę z Urzędem Ochrony Danych Osobowych. Jej celem – jak zapewniła wiceminister Iwona Michałek - jest realizacja potrzeb pracodawców w zakresie kontroli trzeźwości i kontroli na obecność środków działających podobnie do alkoholu, przy jednoczesnym zapewnieniu zgodności projektowanej z postanowieniami rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólnego rozporządzenia o ochronie danych).