Zmiany w prawie o ruchu drogowym – pieszy vs kierujący.

Zmiany w prawie o ruchu drogowym – pieszy vs kierujący.

 
Projekt zmian do ustawy Prawo o ruchu drogowym zakłada, że:
 
„pieszy znajdujący się na przejściu dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem. Pieszy wchodzący na przejście dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem, z wyłączeniem tramwaju”.
 
Oczywiście jak to często bywa w różnego rodzaju mediach rozpoczęła się ogólnonarodowa dyskusja dot. zasadności wprowadzanych zmian oraz ich ewentualnych konsekwencji.
Temat ten jest obecnie pompowany niczym balon.
 
Krytycy proponowanych zmian podkreślają, że nadanie pieszemu uprawnienia polegającego na pierwszeństwu przed pojazdem już podczas wchodzenia na przejście dla pieszych spowoduje lawinowy wzrost wypadków przed i na przejściach dla pieszych.
 
W mojej skromnej ocenie przedstawione obawy wynikają z faktu, że nawet w obecnie istniejących przepisach zarówno piesi jak i kierujący nie stosują się do dwóch podstawowych zasad wynikających z prawa o ruchu drogowym, a mianowicie zachowania: „szczególnej ostrożności” ,jaki i „ograniczonego zaufania”.
 
Niestosowanie się przez uczestników ruchu drogowego (pieszych i kierujących) do zachowania w określonych sytuacjach „szczególnej ostrożności” w mojej ocenie spowodowane jest niskim poziomem szkolenia kierowców, a w przypadku pozostałych uczestników ruchu drogowego słabym lub nie istniejącym system mającym za zadanie zwiększać świadomość komunikacyjną takich osób, jak również brakiem szeroko rozumianego „wychowania komunikacyjnego”.
 
Oczywistym jest, że istnieje wiele innych czynników wpływających na niestosowanie się przez uczestników ruchu drogowego do podstawowych zasad regulujących ten ruch. Do takich czynników osobiście zaliczam np. indywidualne cechy osobowościowe, stan psychofizyczny, system kontroli ruchu drogowego, infrastrukturę drogową, itp.  
 
Z moich obserwacji jako uczestnika ruchu drogowego oraz instruktora nauki jazdy wynika, iż obecny system szkolenia kierowców w zakresie znajomości przepisów regulujących zasady ruchu drogowego sprowadza się do wyuczenia, „wykucia” testów egzaminacyjnych na pamięć. Kandydat na kierowcę po zdanym egzaminie teoretycznym zna regułkę – pojęcie „szczególnej ostrożności” oraz „ograniczonego zaufania”, jednakże na etapie szkolenia praktycznego oraz po uzyskaniu uprawnień danej kategorii prawa jazdy nie potrafi wykorzystać
i zastosować tej wiedzy w realnych warunkach zmieniającego się w sposób dynamiczny ruchu drogowego.
 
Należy mieć również na uwadze, że obecnie istniejący system podnoszenia „świadomości komunikacyjnej” realizowany poprzez różnego rodzaju działania skupiające się w szczególności na najmłodszych uczestnikach ruchu drogowego – dzieciach i młodzieży, zaowocuje dopiero za kilka lat. Osoby obecnie już dorosłe, które nigdy nie uczestniczyły np. w kursie na prawo jazdy nie mają dostatecznej świadomości swoich obowiązków i praw podczas uczestniczenia w ruchu drogowym np. jako pieszy. Spowodowane jest to tym, że w przeszłości nie powadzono wystarczająco skutecznych i przemyślanych kampanii społecznych kształtujących „świadomość komunikacyjną” np. pieszych. 
 
Zestawienie sytuacji, w której np. na prześciu dla pieszych nasąpi przecięcie się kierunków ruchu kierującego pojazdem, który nie potrafi zastosować w praktyce lub nie stosuje zasady „szczególnej ostrożności” i „ograniczonego zaufania” oraz innego uczestnika ruchu drogowego np. pieszego, który nie ma świadomości istnienia tych zasad, nie potrafi ich zastosować lub ich nie stosuje, będzie powodowało, że najlepiej stworzone przepisy regulujące „współistnienie” w ruchu drogowym kierujących i pieszych nie spełnią swojej podstawowej roli jaką jest poprawa bezpieczeństwa tych uczestników i eliminowanie zagrożeń.